Info
Suma podjazdów to 158592 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Lipiec2 - 9
- 2014, Czerwiec10 - 42
- 2014, Maj17 - 27
- 2014, Kwiecień12 - 56
- 2014, Marzec3 - 13
- 2013, Listopad5 - 28
- 2013, Październik9 - 38
- 2013, Wrzesień11 - 36
- 2013, Sierpień23 - 48
- 2013, Lipiec22 - 2
- 2013, Czerwiec18 - 73
- 2013, Maj20 - 68
- 2013, Kwiecień15 - 40
- 2012, Listopad6 - 52
- 2012, Październik8 - 51
- 2012, Wrzesień11 - 32
- 2012, Sierpień12 - 32
- 2012, Lipiec16 - 47
- 2012, Czerwiec13 - 46
- 2012, Maj13 - 9
- 2012, Kwiecień6 - 9
- 2012, Marzec2 - 5
- 2011, Październik3 - 4
- 2011, Wrzesień11 - 13
- 2011, Sierpień12 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 1
- 2011, Maj8 - 0
- 2011, Kwiecień6 - 0
- 2010, Lipiec5 - 0
- 2010, Czerwiec10 - 0
- 2009, Sierpień6 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
- 2008, Maj1 - 0
- 2007, Czerwiec1 - 0
- 2007, Kwiecień1 - 0
- 2006, Wrzesień1 - 0
- 2006, Czerwiec5 - 0
- 2005, Sierpień16 - 3
- 2005, Lipiec11 - 0
- 2005, Czerwiec3 - 0
- 2005, Maj4 - 0
- 2004, Listopad2 - 0
- 2004, Październik2 - 0
- 2004, Wrzesień3 - 0
- 2004, Sierpień18 - 0
- 2004, Lipiec9 - 0
- 2004, Czerwiec7 - 0
- 2004, Maj3 - 0
- 2004, Kwiecień10 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień13 - 0
- 2003, Lipiec3 - 0
- 2003, Czerwiec7 - 0
- 2003, Maj4 - 0
- 2003, Kwiecień16 - 0
- 2001, Wrzesień1 - 0
- 2001, Sierpień13 - 0
- 2001, Lipiec8 - 0
- 2001, Maj4 - 0
- 2001, Kwiecień11 - 0
Wolin
Dystans całkowity: | 531.07 km (w terenie 114.00 km; 21.47%) |
Czas w ruchu: | 29:41 |
Średnia prędkość: | 17.89 km/h |
Maksymalna prędkość: | 53.00 km/h |
Suma podjazdów: | 1629 m |
Maks. tętno maksymalne: | 138 (87 %) |
Maks. tętno średnie: | 108 (68 %) |
Suma kalorii: | 21015 kcal |
Liczba aktywności: | 8 |
Średnio na aktywność: | 66.38 km i 3h 42m |
Więcej statystyk |
- DST 59.57km
- Teren 10.00km
- Czas 03:00
- VAVG 19.86km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- HRmax 125 ( 79%)
- HRavg 94 ( 59%)
- Kalorie 2228kcal
- Podjazdy 128m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin trasa Międzywodzie-Rekowo-Chynowo-Kołczewo-Kodrąb-Unin-Międzywodzie
Poniedziałek, 9 lipca 2012 · dodano: 09.07.2012 | Komentarze 3
Dzisiaj było pochmurnie ...wiał wiaterek, ale nie padało więc na przejażdżkę...

Szyb naftowy w Zastaniu...© jewti

Marina w Sierosławiu...© jewti

Widok na zalew...© jewti

Przy brzegu...© jewti

Po trasie do Chynowa...© jewti

Wioska Chynów...© jewti

Ogród w Chynowie...© jewti

Jezioro Koprowo...© jewti

Napotkane po drodze...© jewti

Żniwa już niedługo...© jewti

Na podwórku w Kodrąbiu...© jewti

Międzywodzie...© jewti

Sierosław z mariny w Międzywodziu© jewti

Kamień Pomorski widziany z Międzywodzia...© jewti

Widok na zalew z mariny w Międzywodziu...© jewti
Wieczorkiem oczywiście na plażę, ale deszczyk szybko nas przegonił...

Tradycyjnie wieczorem na plażę....© jewti
Wracając z plaży spotkałem wypoczywającą "rodzinkę"...

Wypoczywająca rodzinka...© jewti
Czas na krótkie podsumowanie wycieczek rowerowych po wyspie Wolin:
Wszystkie kilometry: 531.07 km (w terenie 114.00 km; 21.47%)
Czas na rowerze: 29:41
Średnia prędkość: 17.89 km/h
Maksymalna prędkość: 53.00 km/h
Suma podjazdów: 1629 m
Maks. tętno maksymalne: 138 (87 %)
Maks. tętno średnie: 108 (68 %)
Suma kalorii: 21015 kcal
Wycieczek: 8
Średnio na wycieczkę: 66.38 km i 03:42 godz.
Wyspa Wolin i okolice z rowerowego siodełka - wszystkie zdjęcia
- DST 105.00km
- Teren 20.00km
- Czas 05:16
- VAVG 19.94km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- HRmax 135 ( 85%)
- HRavg 105 ( 66%)
- Kalorie 3739kcal
- Podjazdy 416m
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin trasa Międzywodzie-Wolin-Płocin-Sułomino-Wapnica-Zalesie-Międzyzdroje-Warnowo-Wisełka-Międzywodzie
Niedziela, 8 lipca 2012 · dodano: 08.07.2012 | Komentarze 5
W sobotę ciągle padało także z rowerku nici...
Za to poranny niedzielny gość na szybie pokoju wróżył dobrą pogodę...

Poranny gość wróżył dobrą pogodę...© jewti
Sniadanko i na rowerek...zaplanowałem trasę Międzywodzie-Wolin-drogą leśną do Wapnicy dalej Międzyzdroje i szlakiem R 10 do Międzywodzia...zatankowałem wode i w drogę...trasę umownie nazwałem "pierścieniem wolińskim"...
Przed Wolinem odwiedziłem Srebną Góre i stanowisko archeologiczne..

Rezerwat archeologiczny "Srebna Góra" w Wolinie© jewti
Następnie udałem się na wzgórze wisielców gdzie znajdują się kurhany...

Cmentarzysko kurhanowe w Wolinie© jewti

Przekrój kurhanu...© jewti

Wzgórze wisielców - cmentarzysko kurhanowae© jewti

Widok na zalew z Wzgórza Wisielców...© jewti
Nastepnie pojechałem zobaczyć pomnik Trygława w Wolinie...

Pomnik Trygława w Wolinie...© jewti
Ruszyłem polną drogą do Sułomina po dzrodze zaliczając wiatrak holenderski...

Wiatrak holenderski w Wolinie© jewti

Polna droga z Wolina do Sułomina...© jewti

Sułomino ...© jewti
Niestety dalsza droga to raczej na wodny rower...więc uciekłem na asfalcik...

Po wczorańszej ulewie...tak wyglądała droga do Wapnicy...© jewti
I asfalcikiem do Wapnicy podziwiać jeziorko Turkusowe...

Wapnica Jezioro Turkusowe...© jewti

Jezioro Turkusowe...© jewti
W Zalesiu zatrzymałem sie przy stanowisku rakiet V3

Stanowisko wyrzutni picisków V3 w Zalesiu...© jewti

Tutaj był kiedyś ekskluzywny hotel - nabrzeże w Zalesiu...© jewti
A dalej to już kurort Międzyzdroje...

Droga rowerowa w Międzyzdrojach...© jewti

Międzyzdroje...© jewti

Międzyzdroje...© jewti

Międzyzdroje...© jewti

Międzyzdroje...© jewti

Aleja Gwiazd w Międzyzdrojach...© jewti

Aleja Gwiazd - Międzyzdroje...© jewti

Międzyzdroje -Aleja Gwiazd© jewti

Kwinta w Międzyzdrojach....© jewti

Ławeczka Gustawa Holubka...© jewti

Port rybacki w Międzyzdrojach...© jewti
Z Międzyzdrojów szlkiem R10 do Wisełki..

Jezioro w Wisełce...© jewti

Podróż na łabądku...© jewti

Na jeziorze w Wisełce...© jewti
W Wisełce odwiedziłem poraz enty...Latarnię Morską "Kikut"
Wysokość wieży - 15 m metrów, licząc od podstawy terenu, jednak dzięki temu , że znajduje się ona na bardzo wysokim klifie - 74 m.n.p.m - ma największą ze wszystkich latarni Wybrzeża Zachodniego wysokość światła, wynoszącą 91,5 m n.p.m. i zasięg 16 mil morskich (29,6 km). Latarnia powstała w 1962 roku, na bazie dawnej wieży widokowej zbudowanej w pierwszej połowie XIX wieku. Ówcześni mieszkańcy nazywali ją "Kieckturm", stąd dzisiejsza nazwa Kikut. Jest okrągła. Do wysokości 10,2 m zbudowana z kamieni ciosanych. U podstawy średnica wieży wynosi 3,3m. Grubość muru 1,1 m., u góry zwężająca się do 0,7m.Latarnia jest w pełni zautomatyzowana.
Nie jest udostępniona do zwiedzania.

Latarnia Morska "Kikut" w Wisełce..© jewti

Latarnia Morska "Kikut" w Wisełce..© jewti
Dalej do Międzywodzia ....oczywiście zatrzymując sie przy żerowisku czapli siwej na jeziorku za Kołczewem

Czapla dzisiaj też mi pozowała...© jewti
Dzień tradycyjnie zakończyłem zachodem słońca...

Dzisiejszy zachód słońca w Międzywodziu...© jewti
- DST 99.00km
- Teren 25.00km
- Czas 05:13
- VAVG 18.98km/h
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- HRmax 134 ( 85%)
- HRavg 101 ( 64%)
- Kalorie 4587kcal
- Podjazdy 219m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin i okolice trasa Międzywodzie-Dziwnów-Łukęcin-Pobierowo-Pustkowo-Rewal-Niechorze-Pogorzelica-Konarzewo-Dreżewo-Międzywodzie
Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 06.07.2012 | Komentarze 4
Nocna burza i ulewny deszcz spowodował, że nie można było się poruszać leśnymi ścieżkami rowerowymi...
Zrezygnowałem z objazdu jezior i udałem się do Niechorza odwiedzić Mariana Piaseckiego - twórcę i właściciela parków miniatur w Niechorzu i Kowarach...

Wjazd do Dziwnowa...© jewti

Dziwnówek© jewti

Łukęcin się zmienił...© jewti

Powiat Gryficki wita rowerzystów...© jewti

Centrum Pobierowa...© jewti
Najstarsza informacja o Pobierowie pochodzi z 1386 r. Osada była lennem rodu von Kleist, aż do XVIII wieku, gdy rodzina sprzedała posiadłość. Od XIX w. osada zaczęła tracić rolniczy charakter, z powodu zasypywania ziemi uprawnej piaskiem z brzegu morskiego i zaczęła przekształcać się w miejscowość wypoczynkową. W roku 1820 nastąpiło oddzielenie chłopów od majątku ziemskiego należącego od lat do rodziny von Kleistów. Chłopi utworzyli gminę Małe Pobierowo, podczas gdy majątek zachował nazwę Duże Pobierowo. W roku 1886 w księgach ziemskich zarejestrowanych było kilkudziesięciu rolników, a na początku ubiegłego stulecia zaledwie trzech. W 1896 r. majątek przeszedł w ręce niejakiego Roberta Krause. Początki kąpieli morskich w Pobierowie, określa się na około 1907 r., kiedy to rolnik Frohreich wybudował nad morzem hotel „Seeblick”. Inne rodziny osiadały się po zachodniej stronie miejscowości. W okolicy hotelu powstawały nowe budynki, m.in. powstała masarnia i piekarnia. Około 1939 r. Krauze, ówczesny właściciel wsi przekazał berlińskiemu przedsiębiorcy Gervais około 3000 mórg lasu w Pobierowie, jako działki na sprzedaż pod budowę domków letniskowych. Pobierowo zostało podzielone w ten sposób, że na każdą morgę przypadały 3 miejsca do budowania o powierzchni 800m2 + 100m2. Cena jednej działki wynosiła ówczesne 663 RM. Sprzedaż rozreklamowano poprzez środki przekazu. W tym samym czasie zorganizowano sieć busików przewożących pasażerów z Berlina. W ten sposób Pobierowo, z piękną plażą, stało się ulubionym miejscem wypoczynku berlińczyków. W sumie w okresie międzywojennym wybudowano ok. 1000 domków wczasowych.
W lesie na zachodnim krańcu Pobierowa mieszczą się pozostałości pięknej willi. Tu wypoczywała Ewa Braun, kochanka, a później żona Adolfa Hitlera. Willa, a właściwie letniskowy domek położony był niegdyś z dala od chat rybackich. W dzisiejszym Pobierowie nadal ukryty jest w lesie, ale rozbudowujące się ośrodki podchodzą do niej coraz bliżej.
Willa od czasu opuszczenia jej przez lokatorkę stoi pusta. Przez pierwsze lata po wojnie ktoś po cichu opiekował się dworkiem. Obecnie podobno została komuś sprzedana, ale nikt z miejscowych urzędników nic nie wie na ten temat. Przed drugą wojną światową tu do Ewy Braun przyjeżdżał Herman Gőring, marszałek niemieckiego lotnictwa Luftwaffe, który często wizytował lotnisko w dzisiejszym Dziwnowie.

W tym domku odpoczywała Ewa Braun...© jewti

Pozostałości niemieckich domków wypoczynkowych...w nich odpczywali w czasie wojny niemieccy piloci...© jewti

Pustkowo - tam się wiele zmieniło...© jewti

Centrum Pustkowa...© jewti

Centrum Trzęsacza...© jewti
RUINY KOŚCIOŁA w TRZĘSACZU

Ruiny kościoła w Trzęsaczu...© jewti
Ruiny kościoła w Trzęsaczu to jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Polskim Wybrzeżu.
W małej miejscowości, leżącej na 15 południku, stoi ostatnia ściana kościoła - zabytek na skalę europejską.
Ten murowany gotycki kościół wzniesiono na najwyższym w okolicy wzgórzu w odległości ok. 1.800 m od morskiego brzegu. Przez stulecia Bałtyk przybliżał się do świątyni. W 1750 r. urwisko oddalone było o 50 m, a w 1850 już tylko 5 m.
W 1874 roku kościół zamknięto.
Katastrofa nastąpiła w 1901 roku. Do morza runęła cała północna ściana. W 1917 r. fale zabrały absydę i odtąd co kilkanaście lat morze zabierało kolejny fragment murów. Dziś na urwisku pozostała już tylko południowa ściana.
Przez wieki narosło wokół kościoła wiele legend:
"(...) Dawno temu w Trzęsaczu mieszkała para kochanków, Kaźko - syn rybaka i Ewa - córka komornicy. Pewnego dnia Kaźko wyruszył na wojnę przeciwko brandenburskiej armii. Walczył dzielnie, jadnak zginął na morzu. Ewie z żalu za ukochanym serce pękło. Pochowano ją na przykościelnym cmentarzu. Od tamtej pory duch Kaźka zaklęty w morskie fale przybywa do wybrzeża Trzęsacza aby połączyć się z Ewą. wówczas nic już nie rozłączy zakochanych. (...)"
"(...) A wszystko zaczęło się przed 600 laty, gdy rybacy złowili boginię morza - Zielenicę. Miejscowy proboszcz zamknął boginkę w kościele, aby ją ochrzcić. Ta jednak zmarła z tęsknoty i została pochowana na przykościelnym cmentarzu. Zrozpaczony ojciec - Bałtyk - postanowił odebrać zwłoki ukochanej córki i przez stulecia słał grzywacz za grzywaczem, aż wreszcie przeniósł jej grób na dno głębiny. I w zemście za śmierć córki nie spocznie, aż ostatnią ścianę pochłoną fale. (...)"
"(...) W czasach przedchrześcijańskich w okolicach Trzęsacza leżała ziemia potężnego Thora, staronordyckiego boga piorunów i burz. Bóg ten został wyparty stamtąd przez chrześcijańską wiarę lecz, jak głosi podanie, nie zapomniał o swojej ziemi dlatego też przeciw krajowi, który się mu sprzeniewierzył, posyłał burze i ogromne fale, błyskawice i grzmoty, deszcz i mróz i wzburzone wody morskie. Thor nie zapomniał swego kraju i rok w rok wysyłał swoich posłańców na gliniasty brzeg niszcząc go przypływami morza. (...)"

Na plaży w Trzęsaczu..© jewti

Budowa zamku...© jewti

Centrum Rewala...© jewti

Promenada "miłości" w Rewalu...© jewti

Latarnia Morska w Niechorzu...© jewti

Park Miniatur Latarni Morskich. w Niechorzu...© jewti
Link ...Park Miniatur Latarni Morskich w Niechorzu
Link...Zdjęcia z Parku Miniatur Latarni Morskich w Niechorzu...

w odwiedzinach u mariana Piaseckiego - twórcy i właściciela parków miniatur w Kowarach i Niechorzu...© jewti

Centrum Niechorza...© jewti

Rybacki port w Niechorzu...© jewti

Rowerowa reklama...© jewti

Pogorzelica...była kiedyś wioską rybacką...© jewti

Pogorzelica - "Sandra"...© jewti

Pogorzelica...przyjazna rowerzystom© jewti

Kościół w Konarzewie...© jewti
Dreżewo znajduje się ok. 4 km od Trzęsacza, w powiecie gryfickim w gminie Karnice. Najłatwiej dojechać jest skręcając w Trzęsaczu w drogę prostopadłą do morza tuż obok istniejącego tu pałacu i dalej obok stadniny koni. Jedzie się przez las po niezbyt równych płytach. W parku rozbudowanym przez Boninów rosną jadalne kasztany.

Ulubiane płyty 'jumbo" na drodze do Dreżewa...© jewti
Miejscowość Dreżewo od XII wieku była własnością rodu von Karnitz. W 1740 r. zmarł pełnoletni właściciel, którego spadkobierca, Adolf Karl von Karnitz był niepełnoletni. Opiekę przejął nad dzieckiem radca kamery von Woedtke. On to pozbył się rodowej własności von Karnitzów. Kupił je rotmistrz von Schmeling, który szybko pozbył się majątku na rzecz wdowy po kołobrzeskim kupcu Beckerze. Później przeszły we władanie jej córki, żony kupca Kaufmanna. W 1789 roku Dreżewo wraz z Pustkowem odziedziczyła rodzina von Fleming, a od 1828 roku stały się własnością Heinricha von Elbe. Dwór powstał z inicjatywy kolejnego właściciela, szczecińskiego radcy handlowego Schlutowa. Od niego w 1875 roku Dreżewo kupił Eduard von Bonin. W 1890 roku dwór spłonął, wkrótce został jednak odbudowany został w tym samym stylu, tj. neogotyku angielskiego. Ostatnim właścicielem był Curt von Bonin.

Pałac w Dreżewie...© jewti
Wiecej na temat losów historycznych i teraźniejszych Pałacu W Dreżewie oraz duchów w nim straszących Tutaj...
Wracając do Międzywodzia przez Dziwnów chwilę zatrzymałem sie na nabrzeżu gdzie odbywały sie uroczystości z okazji Dni Dziwnowa...

Regaty w Dziwnowie..© jewti

Okręt MW z wizyta w Dziwnowie..© jewti

Wachta burtowa...© jewti

Historyczna Korweta...© jewti
Wieczorkiem tradycyjnie na plażę...

Wieczór w Międzywodziu...© jewti
- DST 54.00km
- Teren 20.00km
- Czas 03:23
- VAVG 15.96km/h
- VMAX 53.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- HRmax 138 ( 87%)
- HRavg 104 ( 66%)
- Kalorie 2450kcal
- Podjazdy 315m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin - trasa Szlakiem R 10 - Międzywodzie-Sierosław-Kołczewo-Domysłów-Warnowo-Międzyzdroje-Wisełka-Kołczewo-Międzywodzie
Czwartek, 5 lipca 2012 · dodano: 05.07.2012 | Komentarze 5
Dzisiaj postanowiłem pojechać międzynarodowym szlakiem rowerowym R 10 do Międzyzdrojów, a konkretnie do zagrody pokazowej Zubrów w Wolińskim Parku Narodowym.
Oznakowanie szlaku fatalne pierwszy znak napotkałem po 17 km od Międzywodzia...gdyby nie mapa...tak też szukali trasy napotkni sakwiarze poruszający się tym szlakiem.
Do Międzyzdrojów szlak wiedzie drogami lokalnymi o małym natężeniu ruchu jak również bezdrożami i drogami leśnymi...infrastruktura na szlaku słaba...
Nie mamy się czym pochwalić na odcinku zachodniopomorskim szczególnie w rejonie wyspy Wolin...
Dobrze, że chociaż są przepiękne widoki i miejsca warte zobaczenia...Na wolińskim szlaku spotkałem rowerzystów z Niemiec, Francji i Anglii... i wielu naszych rowerzystów min. z Nowego Sącza...Woliński Park jednak przyciąga turystów rowerowych

Na szlaku rowerowym R 10...© jewti

Okolice Kołczewa...© jewti

Na szlaku rowerowym R 10© jewti
Jezioro Czajcze k/Wisełki - Wydrzy Głaz
Tuż przy brzegu Jeziora Czajcze znajduje się głaz, który przyniósł lodowiec 12 000 lat temu. Ten pomnik przyrody nieożywionej w obwodzie ma 8,1 m, wystaje ponad lustro wody na wysokość ok 1,1 m, a jego ciężar to około 26 ton. Swoją nazwę zawdzięcza wydrom które w słoneczne dni wygrzewają się na jego powierzchni...
[url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,291424,glazowisko-nad-jez-czajczym.html]

Głazowisko nad jez. Czajczym...© jewti

Woliński Park Narodowy - zagroda pokazowa...© jewti

W zagrodzie pokazowej...© jewti

Żubry w zagrodzie...© jewti
Wzgórze Gosań
Punkt widokowy "Góra Gosań” jest jedną z licznych atrakcji Międzyzdrojów cieszących się wśród turystów dużą popularnością. Góra Gosań (95 m n.p.m.) to najwyższe wzniesienie polskiego wybrzeża i jednocześnie jeden z ładniejszych krajobrazowo jego fragmentów. Usytuowana na terenie Wolińskiego Parku Narodowego jest jednym z czterech punktów widokowych jakie znajdują się w tym Parku.

Gosań najwyższy klif w Polsce...© jewti
W Kołczewie na Wyspie Wolin, 12 km na wschód od Międzyzdrojów, na obrzeżu Wolińskiego Parku Narodowego znajduje się Klub Golfowy Amber Baltic. Sąsiedztwo morza, otaczająca zieleń oraz czyste powietrze sprawiają, że jest to doskonałe miejsce dla sportu i wypoczynku. W kompleksie znajdują się 18 dołkowe mistrzowskie pole golfowe, 9 dołkowe pole treningowe oraz driving range.

Wypoczynek w Kołczewie...© jewti
Wyjeżdżając z Kołczewa spotkałem ponownie czaplę siwa na swym żerowisku...

Czapla siwa na swoim żerowisku koło Kołczewa....© jewti
Trasa którą zmierzam jeszcze zaliczyć podczas mego pobytu na wyspie Wolin...

Tę traskę trzeba jeszcze zliczyć...© jewti
- DST 62.00km
- Teren 35.00km
- Czas 04:08
- VAVG 15.00km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- HRmax 133 ( 84%)
- HRavg 102 ( 64%)
- Kalorie 2767kcal
- Podjazdy 227m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin trasa Międzywodzie-Unin-Mokrzyca Mała-Dargobądź-Mokrzyca Wielka-Ładzin-Warnowo-Domysłów-Kołczewo-Międzywodzie
Środa, 4 lipca 2012 · dodano: 04.07.2012 | Komentarze 2
Pogoda rowerowa nie pada ...wiaterek..małe zachmurzenie..więć na rower...Dzisiaj postanowiłem zwiedzić środek wyspy Wolin Międzywodzie-Unin-Mokrzyca Mała-Dargobądź-Mokrzyca Wielka-Ładzin-Warnowo-Domysłów-Kołczewo-Międzywodzie.
Nie nastawiałem się dzisiaj na kilometry a bardziej na obcowanie z naturą....

Na trasie wzdłuż ścieżki...© jewti

Co by nie było wątpliwości skąd jest miód...© jewti

Będzie kiedyś ładny dworek....© jewti

Wypoczywać można różnie...© jewti
Unin to założona w XIII wieku wieś, 6 km na północ od Wolina. We wsi znajdują się ruiny neoklasycystycznego XVIII-wiecznego dworu oraz stare zabudowania gospodarcze i obiekty folwarczne: dom, stajnia, obora i powozownia.
Obok dworu jest mały park krajobrazowy, w którym rośnie wiele starych wspaniałych dębów, buków i grabów...niestety nie można tam wejść teren ogrodzony i zamknięty...

Unin zabytkowe zabudowania folwarczne...© jewti

Folwark w Mokrzycy Małej...© jewti

Poprzez pola i łąki...© jewti

Lasem do ruin zamku "APENBURG" koło Dargobądzia ...© jewti
Ruiny zamku Apenburg leżą na wyspie Wolin, na wzgórzu między Dargobądziem a Mokrzycą Wielką. Pokryte lasem nie są łatwo dostrzegalnym obiektem. Nadmierna działalność poszukiwawczo-eksploracyjna miejscowej ludności oraz działania wojenne przyczyniły się do tego, że obiekt niemal zniknął z powierzchni ziemi.
Zamkiem i okolicą, od 1324 roku, władał ród Apenburgów. W roku 1780 właścicielami zamku i pobliskiej wsi zostali bracia kapitana Fryderyk Eugen Erdmann i porucznik Bernhard Fryderyk Heinrich von Hillerowie. Do końca wojny rodzina Hillerów dzierżyła prawa właśności do zamku. Jednakże już przed II wojną światową posiadłość był niezamieszkała, stąd miejscowa ludność nazwła ją „pałacem duchów”.
Od marcu 1945 roku w zamku znajdowało się stanowisko dowodzenia dowódcy 2 fortecznego pułku alarmowego, komendanta 3 Szkoły Artylerii Przeciwlotniczej Marynarki Wojennej w Międzyzdrojach. W samej wsi Dargobądź znajdował się główny punkt opatrunkowy wojsk niemieckich. Przed kapitulacją w maju 1945 roku Niemcy zdążyli wysadzili zamek w powietrze.
Dzisiaj po posiadłości rodziny Apenburgów pozostały jedynie gruzy, leje po wybuchach i resztki parku, w którym rosły niegdyś okazałe tuje, cisy, platany, buki, świerki i modrzew. Opowieści o ukrytych skarbach przyciągają na rumowisko poszukiwaczy skarbów, którzy starają się zgłębić tajemnicę rodu Apenburg.

Tyle pozostało....RUINY ZAMKU "APENBURG" koło Dargobądzia© jewti

I dalej Lasem do Mokrzycy Wielkiej...© jewti

Mokrzyca Wielka...© jewti

Rezerwat Przyrody Łuniewo....© jewti

Widok z wieży...© jewti

Żywotnik olbrzymi w Warnowie...© jewti

Jez. Czajcze w Wolińskim Parku Narodowym...© jewti

Kościół w Kołczewie...© jewti

Czapla siwa - na trasie Kołczewo-Międzywodzie...© jewti
Jeszcze tylko wieczorne wyście i dzisiejszy dzionek akończony...

Zachód słońca w Międzywodziu...© jewti
- DST 46.50km
- Czas 02:21
- VAVG 19.79km/h
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- HRmax 135 ( 85%)
- HRavg 108 ( 68%)
- Kalorie 1163kcal
- Podjazdy 89m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin trasa Międzywodzie-Wolin-Recław-Miedzywodzie
Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 8
Dzisiejszy deszczowy poranek nie nastrajał do wycieczki...około godziny 11 troszke się wypogodziło ...przestało padać ..ale wiało..Postanowiłem pojechać do Wolina i zwiedzić skansen Słowian i Wikingów..
Skansen Słowian i Wikingów na Wolinie jest rekonstrukcją wczesnośredniowiecznej zabudowy.
Obszar ujścia Odry zamieszkiwało prężne słowiańskie plemię Wolinian z centralnym grodem na Wolinie. Wolin wspominany jest przez arabskich kronikarzy jako najpiękniejszy port nad Bałtykiem i miasto o dwunastu bramach. Położony na szlaku handlowym Wolin przyciągał kupców, podróżników i współczesnych piratów – Wikingów. Pod koniec X wieku na Wolinie przebywał Harald Sinozęby – wypędzony król duński – domniemany założyciel Jomsborgu, osady Wikingów u ujścia Odry. Prawdopodobnie również w ujściu Odry znajdowała się Wineta, legendarny port, w swoim czasie jedno z największych miast nad Bałtykiem. Dokładna lokalizacja Winety nie jest do dzisiaj znana. Legenda bogatego miasta przetrwała kilkaset lat. W XVIII wieku mieszkańcy Wolina gorączkowo poszukiwali ukrytych skarbów, nawet we własnych domach, rozkopując piwnice do tego stopnia, że mury domów zaczęły pękać.
Skarbów do dziś szukają archeolodzy. Znaleźli jedyny na świecie średniowieczny kompas, fragmenty statków, portu, dawnej świątyni, biżuterię i broń. Łączna waga znalezionego srebra i złota wynosi ponad 11 kilogramów.
W osadzie Słowian i Wikingów zwiedzać można kilkanaście domów m.in. bursztynnika, mincerza, garncarza czy rybaka. Zabudowania otoczone są wałami obronnymi z wieżą i bramą. Ciekawą atrakcją są dwa kamienie runiczne jeden poświęcony Świętosławie córce Mieszka I, drugi norweskiemu królowi Olafowi Trygwasonowi. W skansenie odbywają się warsztaty dawnych rzemiosł, każdego roku latem organizowane jest wielkie widowisko plenerowe „Festiwal Słowian i Wikingów”

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Widok na Wolin ze skansenu..© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Podpłomyki z serem i czosnkiem sa super...polecam..© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti

Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie...© jewti
Polecam odwiedzenie tego skansenu.
Wszystkie zdjęcia Tutaj
- DST 20.00km
- Czas 01:30
- VAVG 13.33km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- HRmax 130 ( 82%)
- HRavg 99 ( 63%)
- Kalorie 150kcal
- Podjazdy 36m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Po ścieżkach rowerowych w okolicach Międzywodzia
Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 04.07.2012 | Komentarze 1
Popołudniowy rodzinny wyjazd rodzinny z wnukiem po ścieżkach rowerowych w okolicach Międzywodzia zakończony wizytą w małym ZOO....

Pościeżkach rowerowych w okolicach Międzywodzia...© jewti

Wizyta w małym ZOO w Międzywodzu...© jewti

Struś niezbyt był zadowolony z naszej wizyty...© jewti
To pierwsza wspólna nasza wyprawa rowerowa ...napewno nie ostatnia....powoli zyskujemy nowego rowerzystę...
- DST 85.00km
- Teren 4.00km
- Czas 04:50
- VAVG 17.59km/h
- VMAX 30.00km/h
- HRmax 136 ( 86%)
- HRavg 106 ( 67%)
- Kalorie 3931kcal
- Podjazdy 199m
- Sprzęt Cube Tonopah
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyspa Wolin - trasa Międzywodzie-Dziwnów-Kamień Pomorski-wyspa Crząszczyńska-Wolin-Unin-Międzywodzie
Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 02.07.2012 | Komentarze 5
Urlop nad morzem tak to można nazwać...ale nie będę się smażył na plaży...wyruszam na zwiedzanie wyspy Wolin.
Z Miedzywodzia ruszam ścieżką rowerową do Dziwnowa
Przy moście, który jest znowu w remoncie /oj będa koreczki/ spotykam grupkę kajakarzy na chwilowym odpoczynku...

Przy moście spotkałem grupkę kajakarzy...© jewti
Postanowiłem zwiedzić lewą stronę Dziwnowa i zobaczyć co się zmieniło...

Tym razem odwiedziłem kanał po lewej stronie Dziwnowa...© jewti

Plaża w Dziwnowie jeszcze pusta...albo jest za wcześnie ...albo jeszcze nie ma wczasowiczów...© jewti
Po krótkiej sentymentalnej wizycie po lewej stronie udałem się do portu w Dziwnowie..

Wizyta dziwnowskim porcie...© jewti

Trafiłem na wejście kutra i rozładunek ryby...© jewti
Dalej ulicami miasteczka i nabrzeżem popedałowałem w stronę Dziwnówka i Kamienia Pomorskiego..

Dziwnów jest już gotowy na przyjęcie wczasowiczów...© jewti

Morska flota czeka na pasażerów...© jewti

Morska flota czeka na pasażerów...© jewti

W okolicach Dziwnówka zawitały dinozaury...© jewti
Do Kamienia Pomorskiego jedzie się nową drogą rowerową asfaltową i szeroką ....super wykonaną...

Od Dziwnowa aż do Kamienia Pomorskiego jechałem ścieżką rowerową....© jewti

Na trasie...koło Kamienia Pomorskiego...© jewti

Kamień Pomorski...© jewti

Marina w Kamieniu Pomorskim...© jewti

Kamień Pomorski...© jewti
Jadąc z Kamienia Pomorskiego do Wolina zajechałem na Wyspę Chrząszczewską...
Wyspa Chrząszczewska (do 1945 niem. Insel Gristow) – polska wyspa o powierzchni ok. 10 km² [1] leżąca na Zalewie Kamieńskim, połączona ze stałym lądem pomostem w okolicach Kamienia Pomorskiego.
Na północy wyspy znajduje się wielki kamień zwany Głazem Królewskim lub Czarcim Kamieniem, pozostałość wielkiego głazu narzutowego, częściowo zużytego jako materiał do budowy dróg. To od niego bierze swą nazwę miasto Kamień Pomorski. Głaz ma 20 m obwodu - tylko na ok. 3 metry wystaje ponad powierzchnię wody. To na nim miał wg legendy Bolesław III Krzywousty odbierać defiladę floty pomorskiej w 1121. Na Wyspie Chrząszczewskiej położone są trzy wsie – Chrząszczewo, Chrząszczewko i Buniewice.
Na północ od wsi Chrząszczewo znajduje się megalityczny kurhan oraz szyby naftowe.
Podczas II wojny światowej na wyspie stacjonowały niemieckie wyrzutnie rakietowe broni typu V

Panorama Kamienia Pomorskiego z wyspy Chrząszczewskiej..© jewti

"Głaz Królewski" na wyspie Crząszczewskiej...© jewti
Na wyspie ulokowany jest też oddział więzienny nazwałem go "Alcatraz"

"Alcatraz" na wyspie Crząszczewskiej...© jewti
Z wyspy lokalnymi drogami pojechałem do Wolina...ponieważ miasteczko Wikingów było nieczynne postanowiłem, że zrobię tam osobną wycieczkę...

Na trasie do Wolina....© jewti

Wolin - miasto wikingów...© jewti

Muzeum w Wolinie© jewti
Z Wolina przez Unin drogą rowerową udałem się do Międzywodzia

Na trasie z Wolina do Międzywodzia...© jewti
Podsumowując dzisiejszą trasę mogę stwierdzić, ok 30% przejechałem ścieżkami rowerowymi...a to już cieszy....